Drony dostarczające paczki, nadal zużywają zbyt dużo energii

W czasach pandemii koronawirusa coraz więcej osób kupuje produkty w internecie.

Rosnąca liczba wysyłanych paczek stawia usługodawców pod ścianą. Do boju mogą wkroczyć drony, które automatycznie mogą dostarczać paczki do klientów z magazynu. W przyszłości może się to okazać jedynie słusznym rozwiązaniem.

Wiele czołowych firm, w tym Google, DHL i Amazon od kilku lat eksperymentuje z tym rozwiązaniem. Pojawia się zasadnicze pytanie, czy jest to opłacalne?

Porównano zużycie energii przez drony z zużyciem energii samochodów dostawczych napędzanych olejem napędowym oraz elektrycznych pojazdów transportowych używanych obecnie przez kurierów.

Stwierdzono, że samochody z napędem elektrycznym były znacznie bardziej ekonomiczne niż samochody dostawcze z silnikiem Diesla, zużywając nawet o 50 procent mniej energii. W przypadku dronów sprawa jest bardziej skomplikowana. Warunki atmosferyczne, głównie wiatr, mogą mieć bardzo duży wpływ na zużycie energii.

Średnio drony w symulacji zużywały do dziesięciu razy więcej energii niż elektryczne samochody dostawcze. Problemem jest również fakt, że kurierzy mogą dostarczyć kilka paczek, jeśli wielu klientów odbiera dostawy na jednej ulicy, a dron może dostarczyć tylko jedną paczkę na raz.

Za to drony energetycznie lepiej wypadają na terenach słabo zaludnionych.

Tak więc drony obecnie nie zastąpią tradycyjnych kurierów, ale nawet jeśli drony wymagają więcej energii, mogą stanowić alternatywę dla pojazdów z silnikiem Diesla.